07.02.2012

Post ku przestrodze i moja poprawna wersja KEKSU BANANOWEGO


Ku przestrodze !!!
I znowu dałam się nabrać. Wielokrotnie spotykałam w gazetach przepisy, które na pierwszy rzut oka mówiły, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. Dotyczy to najczęściej gazet, które nie są o tematyce kulinarnej. Zamieszczają one jeden lub kilka przepisów, zapewne nie sprawdzonych i opatrzonych kiepskiej jakości zdjęciami. 
Nie będę podawać z jakiej gazety pochodzi przepis i kto go nadesłał bo nie to jest najważniejsze. Strzeżcie się wszystkiego co wydaje się nieprofesjonalne, szkoda czasu i marnotrawienia produktów. Osoba, która nie jest zawodowo związana z gotowaniem a gotuje wyłącznie dla najbliższych powinna rozpoznać coś takiego „na kilometr”.
Możecie jednak zrobić tak jak ja, czyli zmienić przepis według własnego gustu, jeśli pomysł na danie wyda się Wam ciekawy.
Keks bananowy taki właśnie mi się wydał, gdyż przy zimowym niedoborze owoców, banany z dodatkiem bakalii to idealne połączenie na zimowy wieczór.
Ale tu niespodzianka, cóż to za keks gdzie tylko 5 deka suszonych moreli, czyli ok. 3 szt. i 5 deka płatków migdałowych, które po wymieszaniu z ciastem będą niewidoczne i nie wyczuwalne w smaku. Następna rzecz do zbyt mała ilość składników płynnych, do których autorka wkłada banany i migdały. Na koniec zaleca wsypać mąkę i proszek. Mąka oblepi banany i dokładne wymieszanie staje się fizyczną niemożliwością. 
To byłoby na tyle jeśli chodzi o krytykę.
Dołączam skan przepisu, jako tą przysłowiową wisienkę na torcie.









MOJA POPRAWIONA WERSJA KEKSU BANANOWEGO

  • 40 dag mąki
  • 10 dag cukru
  • 3 duże jajka
  • ½ szklanki mleka
  • ½ kostki masła (można zastąpić 100g oleju)
  • 3 duże banany
  • 25 dag bakalii (rodzynki, orzechy włoskie, suszone morele, śliwki, żurawina)
  • 4 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • Sok z cytryny 

Jajka z cukrem miksujemy na gęsty kogiel-mogiel. Dodajemy mąkę, roztopione i wystudzone masło lub olej, mleko, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Wyrabiamy mikserem lub robotem (końcówką do gęstego ciasta) lub ręcznie drewnianą łyżką. Gdyby było zbyt gęste można dodać nieco mleka.

Banany kroimy w kostkę skrapiamy cytryną aby nie ściemniały, dodajemy bakalie (proporcje według własnego uznania) i cynamon. Dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy. 

Pieczemy w tortownicy lub prostokątnej formie. Najpierw pozwalamy ciastu wyrosnąć w temp. Ok. 150 st. Jak wyrośnie i zacznie się lekko rumienić zwiększamy temp. Do 180 st. i pieczemy do zrumienienia.

Sprawdzamy patyczkiem. Trwa to ok. 1godz. 20 min.

Ciasto zawiera sporo bakalii, więc jest dość ciężkie, stąd też dłuższy czas pieczenia.
SMACZNEGO, Ana


4 komentarze:

  1. Hihi, z tego co widzę ktoś po prostu zmienił kosmetycznie proporcje, bo choć niewiele widać, to udało mi się znaleźć: http://www.styl.pl/kuchnia/mistrzyni-kuchni/news-bananowy-song,nId,318856 i rzeczywiście, zamiast 75ml mleka powinno by 225 ;) ciekawe, skąd to zdjęcie w przepisie, ale widaomo, zdjęce można wziąć z pierwszej, lepszej strony.

    A Twój keksik bardzo mi się podoba, lubię keksy, a z bananami to pewnie poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha ha dobre....ja już nacięłam się na przepisach renomowanych sław (z przyzwoitości nie piszę jakich0 więc to juz nie dziwi.....oczywiście ktos to robi dla pieniędzy a podobno kucharka sprawdza przepisy,moje zdjęcia były skradzione juz nie raz więć jak Domi pisze można to zrobić bez problemu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do tych przepisów w gazetach to zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Nie zapomnę jak zrobiłam wielkie oczy gdy czytałam przepis na roladę: 70 dkg mąki, 70 dkg cukru, 70 dkg orzechów i 4 jajka... O zgrozo!!!

    OdpowiedzUsuń